- Tu jest kilka moich starych prac – Anabell podała mi projekty – A to taki szybki szkic twojego studia. Chciałabym go dzisiaj wykończyć, ale muszę wiedzieć, czego ode mnie oczekujesz i jak wyobrażasz sobie swoje studio.
- Chciałabym by było na tyle duże by zmieścić dwudziestoosobową grupę dzieciaków, które by się tam nie gniotły.
- Możemy zrobić jedną dużą salę – podsunęła Anabell, poprawiając coś na szkicu – Co jeszcze potrzebujesz?
- Przydałoby się miejsce dla par i mniejszych grup – przyznałam – Coś bardziej kameralnego niż wielka sala gdzie nie będą się czuli skrępowani
- Ok…
- No i coś w rodzaju sali pokazowej – dodałam szybko – Duża scena i miejsca dla widzów
- Da się zrobić – pokiwała głową architektka – Ale ten lokal będzie musiał mieć spore rozmiary. Wiesz już gdzie chcesz zbudować to studio?
- Myślałam o placu koło Akademii Muzycznej – odparłam – Jest tam naprawdę spora działka, na której nic się nie dzieje. Myślę, że nadawałaby się idealnie.
(Anabell?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz