poniedziałek, 16 czerwca 2014

Od Anabell C.D. Marcusa

Wróciłam razem z psami do ławki, na której zostawiłam małą i zaczęłam się za nią rozglądać, bojąc się, że już gdzieś poszła.
Jednak to, co zauważyłam, zszokowało mnie jeszcze bardziej. Sophie siedziała na kolanach u obcego mężczyzny i przyglądała się ciekawie książce, którą jej czytał.
- Sophie! - zawołałam, kiedy podeszłam do ławki. - Co Ty robisz?
Mała tylko spojrzała na mnie z uśmiechem i wróciła wzrokiem do książki, pokazując coś w niej.
- Spokojnie, po prostu sobie czytamy - zaśmiał się mężczyzna.
Westchnęłam i pokręciłam ze śmiechem głową, patrząc na córeczkę i usiadłam obok nich na ławce.
- No, widzę, że masz podejście do dzieci - zauważyłam. Spojrzałam też zaciekawiona na wózek, w którym słodko spał mały chłopiec.

(Marc?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz