- Nie chcę robić kłopotu... - zaczęłam.
- Ależ to żaden kłopot - zapewnił szybko mężczyzna.
Wyciągnął ręce do Sophie, a ta niepewnie spojrzała na mnie, ale kiedy uśmiechnęłam się do niej, pozwoliła się wziąć na ręce.
Mężczyzna odszedł z małą, mówiąc coś do niej cicho, a ona śmiała się już, patrząc na mężczyznę.
- To co, już możemy porozmawiać na spokojnie? - uśmiechnęłam się, siadając z kobietą do stolika i wyciągając teczkę z projektami poprzednich studiów i też szybki szkic, który wykonałam przed naszym spotkaniem.
(Chris, Nikki?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz