poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Od Marcusa C.D. Anabell

Spojrzałem na nią z wahaniem.
- Ja... - zacząłem i westchnąłem ciężko.- Chętnie...
- Więc co chcesz? - spytała z uśmiechem kobieta.
- Jednak nie mogę - dokończyłem.
Uśmiech na ustach dziewczyny od razu zrzedł.
- Och, jesteś pewien?
- Nie wiem kiedy mały się obudzi - zauważyłem z westchnieniem. - A nie mam dla niego zapasu na jedzenie po obudzeniu się - zauważyłem niezadowolony.
- Coś się znajdzie - zapewniła z uśmiechem.
- Nie chcę się narzucać - zacząłem od razu.
- Sama zaproponowałam - zauważyła łagodnie.
Westchnąłem i skinąłem głową.
- Dobrze - mruknąłem w końcu i poszedłem za Panią domu do kuchni.
- Więc na co masz ochotę, Marcusie? - zapytała.
- Kawę. Mocną i czarną - poprosiłem.
- Pierwsza kawa dnia? - zapytała ze śmiechem.
- Tak. Wcześniej nie miałem czasu - wyznałem szczerze.

(Anabell?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz