Pokręciłam rozbawiona głową, widząc jego stanowczość. W końcu to była tylko jedną butelka, a nie bałagan w domu...
Marcus ukołysał maluszka, który szybko zasnął po jedzeniu i odłożył go
do wózka, przykrywając go i poprawiając, a kiedy skończył, podszedł do
zlewu i zaczął myć butelkę.
- Naprawdę przesadzasz - stwierdziłam cicho.
(Marc?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz